Recenzja-Więzień Labiryntu

Dodano: Marzec 10th, 2017

7601693.3
Powieść Jamesa Dashnera pt. „Więzień Labiryntu” była moją pierwszą przeczytaną książką, nie licząc obowiązkowych lektur szkolnych.
Sięgnąłem po tę powieść dzięki mojej koleżance, która nakłaniała mnie do przeczytania jej, by dyskutować i dzielić się refleksjami nad utworami lietrackimi. Nie przeczytałbym żadnej książki, gdyby nie ona. James Dashner prowadzi spokojne życie jako pisarz fantastyki. Jego dzieła znajdują się na listach bestsellerów od kilku dobrych lat, są porównywane do wielu wspaniałych powieści, takich jak „Igrzyska śmierci”. Najpopularniejszym utworem tego pisarza jest trylogia składająca się z trzech powieści: „Więzień Labiryntu”, „Próby Ognia” oraz „Lek na Śmierć”. W pierwszej części słynnej trylogii, moim zdaniem najlepszej, poznajemy Thomasa, głównego bohatera powieści, który w tajemniczy sposób pojawia się w zamkniętym wielkim labiryncie. Wśród kilkudziesięciu nastoletnich chłopców, Thomas znajduje dwójkę przyjaciół, Newta oraz Minho. (Po krótkim czasie nie tylko wyżej wymienionych). Thomas wykazuje się niebywałym sprytem oraz odwagą w wielu sytuacjach. Przeciwstawia się Buldożercom, ratuje życie przyjaciół i wraz z nimi poszukuje wyjścia z labiryntu. Powieść cały czas trzymała mnie w napięciu, bez przerwy czytałem ją oraz dziękowałem, że zacząłem czytelniczą przygodę z tą wspaniałą lekturą. Akcja trzyma w napięciu do samego końca, zaskakuje czytelnika na każdym kroku. Rozbudowane wątki opowiadające o przyjaźni, wewnętrznej walce z samym sobą i wielu innych, chwytających za serce, aspektach sprawiają, że lektura jest jeszcze bardziej wciągająca. Gdy zaczniesz ją czytać, nie możesz przerwać, nawet po skończeniu pierwszej i drugiej części masz ochotę na następną. Przez długi czas uważałem ją za jedną z najbardziej wartościowych powieści, jakie miałem okazję przeczytać. Chciałbym serdecznie polecić „Więźnia labiryntu” osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z książkami, jak i prawdziwym molom książkowym.
Patryk Sutkowski 1c